"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 7 wrzesienia 2010 r.
Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard
 
Sejmowa Komisja Infrastruktury
W dniu 22 stycznia br. w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu zwołano posiedzenie Sejmowej Komisji Infrastruktury. Jednym z omawianych tematów był kryzys w spółce „Przewozy Regionalne”, ze szczególnym uwzględnieniem braku stabilności finansowej, protestu głodowego załogi oraz akcji strajkowej na Śląsku, a w konsekwencji zagrożenia regularnego wykonywania przewozów.
Sekcję Krajową Kolejarzy NSZZ „Solidarność” na posiedzeniu reprezentował Przewodniczący Sekcji Zawodowej Przewozów Pasażerskich Tomasz Matera.

Błędy w usamorządowieniu „Przewozów Regionalnych”
W okresie świątecznym sytuacja w „Przewozach Regionalnych” bardzo się zaostrzyła. Protesty załogi, strajk głodowy na węźle śląskim ukazują kolejne błędy, jakie zostały popełnione w procesie usamorządowienia „Przewozów Regionalnych”. Przed przekazaniem tej spółki samorządom ministerstwo świadomie uniknęło zawarcia umowy społecznej (pomimo uprzedniego porozumienia – 17 lip 2008 r.) z przedstawicielami załogi (związkami zawodowymi), co powoduje, że do dnia dzisiejszego tej umowy nie uzgodniono, mimo, że wiadomo, jakie są problemy i jak dużo zmian oraz reform wymaga spółka.
W tak wielkiej spółce niezwykle trudno przeprowadzać jakiekolwiek zmiany wbrew załodze w atmosferze konfliktu, czy protestu społecznego. Pomijanie załogi jest wielkim błędem. Wcześniej podobne zmiany pilotażowo wprowadzano w „Kolejach Mazowieckich”. Wówczas, zanim doszło do jakichkolwiek zmian właścicielskich, negocjowano ze związkami zawodowymi i z załogą porozumienie społeczne, które później zostało zawarte. Błędem było również to, że nie uzgodniono z samorządami jakiejkolwiek umowy, czy planu restrukturyzacji spółki „Przewozy Regionalne”.
Wiadomo, że główną odpowiedzialność ponosi zarówno nowy właściciel, jak i poprzedni, ale ponieważ jest to spółka wykonująca zadania publiczne, które są bardzo ważne dla systemu transportowego kraju, należało wytyczyć jakieś ramy kierunków zmian przed jej przekazaniem.
Brak porozumień ze związkami zawodowymi powoduje, że dzisiaj są wielkie problemy oraz obawy o przyszłość spółki. Spółka zatrudnia 15.000 ludzi i wykonuje ogromną pracę przewozową. Destabilizowanie jej funkcjonowania oraz brak jasno określonej przyszłości, rodzi obawy i spekulacje, co do jej istnienia. Sytuacja taka kładzie się cieniem na całą reformę, natomiast zdaniem ministra, niewątpliwy sukces został zniszczony przez popełnione błędy, przy których zadłużenie schodzi na dalszy plan.
- Oczekujemy od ministerstwa, że mając ono świadomość, że pewne zaniechania zostały poczynione, postara się, wraz z marszałkami województw, ten błąd naprawić w takim zakresie, w jakim to w obecnych realiach jest możliwe – mówił na zakończenie swojej wypowiedzi poseł Bogusław Kowalski.

Dialog ze związkami zawodowymi
Odpowiadając minister Cezary Grabarczyk stwierdził, że rząd i ministerstwo nie odżegnuje się od spraw związanych ze spółką „Przewozy Regionalne”, chociaż od ponad roku nie jest już jej właścicielem. Jako przykład podał swoje uczestnictwo w konwencie marszałków, którego jednym z głównych tematów była sytuacja w spółce „Przewozy Regionalne”.
Następnie Juliusz Engelhardt przypomniał, iż to on doprowadził wcześniej do spotkania właścicieli spółki oraz związków zawodowych. Podjęte wówczas zobowiązanie polegało na tym, iż marszałkowie mają wyłonić zespół, który będzie współpracował z przedstawicielami związków zawodowych po to, by doszło do wspólnego uzgodnienia stanowisk.
Według wiceministra resort ciągle liczy na to, iż proces usamorządowienia skończy się sukcesem, bo wysiłek państwa, oraz decyzje rządu i parlamentu, umożliwiły rozpoczęcie prawdziwej restrukturyzacji Grupy PKP. To decyzja rządu o przeznaczeniu 2,1 mld złotych umożliwiło częściowe oddłużenie spółki „PKP Przewozy Regionalne”, co było warunkiem rozpoczęcia procesu usamorządowienia. Jednego istotnego elementu nie udało się przeprowadzić do końca – wyposażyć spółkę w aport rzeczowy w postaci SAP-u. Mamy przygotowany już projekt ustawy, która pozwoli na dokończenie tej operacji - oznajmił Juliusz Engelhardt. Zapewnił również, iż zostały na konwencie marszałków przyjęte rozwiązania, które dają spółce gwarancję stabilności finansowej oraz o tym, iż będzie prowadzony nadal dialog ze związkami zawodowymi, a pierwsze porozumienie o restrukturyzacji zatrudnienia o 700 osób zostało już zawarte.

Dzika konkurencja
O dzikiej konkurencji między spółkami, które kiedyś miały jednego właściciela, i o tym, że reakcje w tej sprawie są spóźnione lub żadne; o tym, iż do naszego rynku przewozów przystępują inni konkurencji (DB); o tym, że przegraliśmy sprawę przewozów towarowych i że masa towarów w rękach prywatnych przekroczy w tym roku 60% masy towarowej - mówił Krzysztof Tchórzewski.
Powiedział także o tym, iż nie jesteśmy przygotowani do konkurencji na polskim rynku usług pasażerskich oraz o tym, iż przewoźnicy zachodni, co kilka lat dostają ogromne pieniądze na „wzmocnienie” i za zgodą Komisji Europejskiej odbywa się to metodą zawiadomienia o dokapitalizowaniu państwowych spółek (francuskich, niemieckich). Poseł obawia się, że przez brak dofinansowania nasz przewoźnik zostanie wypchnięty z rynku, a to będzie skutkować wzrostem bezrobocia.

Andrzej Wach
Andrzej Wach - prezes PKP SA powiedział, że rynek buduje się decyzjami i dla przykładu przypomniał trzy z nich: wykreślenie z ustawy w zakresie finansowania przewozów pasażerskich 800 milionów złotych roku 2002/2003; ugoda restrukturyzacyjna wypracowana m.in. przez zarząd „Przewozów Regionalnych”, która spowodowała umorzeniem należności dla spółek grupy PKP na kwotę 700 milionów złotych (PKP PLK, „PKP CARGO”, PKP Energetyka); umorzeniem PKP SA 400 milionów złotych
Wspomniał także o tym, czego nie mówi „Biała Księga” ZDG „Tor”, a mianowicie o tym, że na zachodzie linie kolejowe są finansowane tak samo, jak drogi, a u nas niestety nie.

Aleksander Wiśniewski (na podstawie informacji Stanisława Kokota – rzecznika prasowego SKK „Solidarność”)
fot. SolkolArt



  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"