"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 19 grudnia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Dariusz, Urban, Gabriela
 
Prezes PKP PLK SA we Wrocławiu
Zbigniew Szafrański   W ramach prezentacji perspektyw funkcjonowania infrastruktury kolejowej na terenie poszczególnych województw, w lutym br. gościł we Wrocławiu prezes PKP PLK SA, Zbigniew Szafrański. Było to kolejne, trzecie już spotkanie, po Katowicach i Opolu. We wrocławskim spotkaniu uczestniczyli: wojewoda dolnośląski Marek Skorupa, wicemarszałkowie Marek Łapiński i Jerzy Łużniak, a także zastępca prezydenta Wrocławia Wojciech Adamski, starostowie, burmistrzowie, przedstawicie samorządów z terenu województwa oraz kolejarze i przedstawiciele miejscowych mediów.
   W ramach konferencji: Perspektywy funkcjonowania infrastruktury kolejowej na terenie województwa dolnośląskiego, prezes Szafrański przedstawił stan techniczny linii kolejowych na Dolnym Śląsku z uwzględnieniem ewentualnego wykorzystania środków pochodzących z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ), inwestycji odtworzeniowych oraz środków z Regionalnego Planu Operacyjnego (RPO). Przypomnę, że podobne spotkania odbyły się w 2006 r., a ich owocem jest 31 projektów realizowanych w obecnych RPO.
   Wcześniej, przed spotkaniem z władzami województwa i samorządowcami, prezes Szafrański odpowiadał na liczne pytania przedstawicieli wrocławskich mediów.
- Na Dolnym Śląsku jest ponad 1.700 kilometrów linii kolejowych - mówił prezes, co stanowi 9,13% linii kolejowych w Polsce w ogóle. Wynika z tego, że region Dolnego Śląska jest potentatem w tej dziedzinie. Około 800 kilometrów linii zostało lub jest modernizowanych, zaś na pozostałe linie o znaczeniu regionalnym spółce brakuje pieniędzy. Spotkania z władzami województwa mają doprowadzić do ustalenia, które z tych linii winne być w pierwszej kolejności remontowane.
Jednym z bardzo ważnych powodów wizyty prezesa w stolicach województw, to wybory samorządowe, które odbyły się w ubiegłym roku i chęć zapoznania się z nowymi władzami województwa oraz zapoznania ich z problematyką infrastruktury kolejowej. Tym bardziej, że z początkiem marca wchodzi w życie ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek opracowania tzw. planu transportowego, czyli planu obsługi województwa transportem zbiorowym, włączając w to różne środki transportu.
Na Dolnym Śląsku pilniej modernizacji wymaga ponad 120 km linii, bo według prezesa stan głównych tras województwa jest na ogół dobry, gorzej z liniami drugorzędnymi. W ocenie zarządcy infrastruktury odtworzenie parametrów technicznych linii np. Jelenia Góra – Lwówek Śl., to kwota ok. 2 mln zł za kilometr.
- Mamy do czynienia z dwudziestoletnim zaniedbaniem na kolei i nie odbudujemy tego w trzy, cztery lata. Tak długo, jak długo były linie dewastowane, tak długo będzie trwała ich rewaloryzacja - mówił prezes, który komplementował też władze województwa, bo są one jednymi z liderów, którzy najbardziej czują sprawy transportu kolejowego i najlepiej z nami współpracują.
Przypomniał też, że w trakcie realizowane są dwa projekty z RPO (linie Kłodzko – Kudowa i Jelenia Góra – Szklarska Poręba) oraz przejęcie dwóch linii kolejowych. Prezes Szafrański przyznał, że do najgorszych między innymi należy zaliczyć linię z Jeleniej Góry do Lwówka z Kłodzka do Kudowy, Stronie Śląskie – Kudowa, Legnica – Rudna. W złym stanie jest linia Wrocław – Oleśnica – Kluczbork, Wrocław – Głogów. Konieczne są środki dla ratowania linii Wałbrzych – Jelenia Góra, na remont mostów Brzegu Dolnym i Ścinawie.
Jeśli chodzi o linię Wałbrzych – Kłodzko, to jeszcze nie tak dawno ujmowało się ją w planach modernizacji, jako ciąg wywozowy tłucznia z Dolnego Śląska, z tym, że do roku 2013 na razie w planach jej nie ma. - Może nam się uda wprowadzić ją po roku 2014 - mówił prezes. - W ubiegłym roku rozpoczęto remont i wkrótce zostanie skończony na najgorszym odcinku między Ścinawką a Kłodzkiem, bo tam już pociągi jeździły 40 km/godz. Natomiast wkrótce zostanie rozstrzygnięty przetarg na modernizację linii z Wrocławia w kierunku północnym. Jest też przygotowywane studium wykonalności dla linii Wrocław – Kamieniec, ale już budowa drugiego toru ze Strzelina do Kamieńca, to kwestia lat 2015 – 2020. Będzie też modernizowana linia z Opola Zachodniego przez Jelcz Miłoszyce – Wrocław Brochów – Wrocław Główny.
   Po konferencji prasowej prezes Szafrański spotkał się z przedstawicielami władz i samorządowcami województwa, podczas którego powiedział, że chce zainteresować władze województwa dolnośląskiego współpracą przy modernizacji niektórych linii regionalnych w kontekście, jeśli nie tego, to kolejnego okresu budżetowania.
Prezes Szafrański podkreślił, że podczas swoich wizyt zauważył, iż u władz poszczególnych województw rośnie świadomość roli transportu kolejowego w obsłudze regionu, choć wcześniej nie było z tym najlepiej, bo funkcjonowało przekonanie, że władze samorządowe nie mają wpływu na to, co PKP robi. Co najwyżej mogą głośno krzyczeć i domagać się poprawienia stanu technicznego infrastruktury kolejowej.
Dzisiaj jest zupełnie inaczej. PKP nie istnieje w takim kształcie, jak istniało kiedyś, a marszałkowie województw nie tylko organizują ruch kolejowy w sensie zamawiania usługi przewozowej, ale sami, i tu jest pozytywny przykład, który daje województwo dolnośląskie, bo tu bierze się sprawy we własne ręce. Prezes, jako przykład przywołał linię z Wrocławia do Trzebnicy, która została zawieszona z uwagi na jej zły stan techniczny, a która została przejęta przez marszałka, wyremontowana i doprowadzona do takiego stanu, który umożliwia prowadzenie ruchu pociągów pasażerskich, stanowiąc bardzo ważną konkurencję dla zatłoczonej drogi. Na początku kursowało tylko kilka autobusów szynowych, a w obecnym rozkładzie jazdy jest ich trzynaście.
Odbudowano połączenie ze Szklarskiej Poręby Górnej do Harrachova. Trwają już ostatnie prace nad przejęciem przez marszałka linii kolejowej nr 285 z Wrocławia Głównego przez Kobierzyce do Świdnicy. Marszałek posiada plan reaktywacji tej linii kolejowej. Prezes wyraził przekonanie, że władze województwa dolnośląskiego są jednym z liderów, którzy najbardziej czują sprawy transportu kolejowego i najlepiej ze spółką PLK współpracują.
- Mamy też przykłady z innych województw, które tak dobrze wykorzystują środki unijne, że dostają dodatkowe pieniądze z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania i dlatego województwo lubuskie wystąpiło do nas o rozszerzenie zakresu modernizacji linii kolejowej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego i my też mamy takie propozycje dla województwa dolnośląskiego. Na razie należałoby je brać tylko pod uwagę, ale trzeba i warto o tym pamiętać w najbliższej przyszłości - podkreślił prezes.
- Pierwsza propozycja dotyczy linii Kłodzko – Kudowa Zdrój. Ponieważ PLK przystąpi w przyszłym roku do modernizacji linii z Kłodzka do Kudowy, ale tylko na odcinku od Dusznik, bo takie środki są alokowane, warto być może rozpatrzyć, czy będzie w kolejnej perspektywie możliwość dokończenia tej modernizacji, tak, aby linia była cała zmodernizowana - stwierdził prezes PKP PLK.
Prezes Szafrański wyraził opinię, że los niektórych linii leży w rękach marszałka. - Chodzi właśnie o linie: Kłodzko – Kudowa Zdrój, Kudowa – Stronie Śląskie, a także Wałbrzych – Kłodzko, czy Jelenia Góra – Lwówek Śląski. Przyszłość tych linii kolejowych na Dolnym Śląsku będzie zależała od udziału w finansowaniu ich remontu z pieniędzy województwa. Gdyby tak się nie stało, niektórym z nich grozi śmierć techniczna. Dlatego władze województwa, planując obsługę transportową regionu, nie mogą opierać swojej wiedzy na prostych danych pokazujących, że na mapie jest kreska pokazująca istnienie linii kolejowej. Linia kolejowa jest środkiem trwałym, który pracuje, który się zużywa, i jeżeli już na w tej chwili jedziemy na danej linii 40 km/godz., to za dwa, czy trzy lata będziemy jechali 20 km/godz., dlatego nie można zakładać, że ta linia będzie służyła przewozom pasażerskim.
Jako przykład podał linię Jelenia Góra – Lwówek Śląski, gdzie nie tak dawno jeszcze pociągi jechały 50 km/godz., ale z uwagi na to, że „podkłady drewniane nie chcą dłużej pracować” Polskie Linie Kolejowe musiały ograniczyć prędkość. W nowym rozkładzie będzie to 20 km/godz., czyli praktycznie linia jest wyeliminowana z przewozów pasażerskich. Prezes Szafrański powiedział, że 20-letnich zaniedbań nie da się wyrównać w ciągu 3, czy 4 lat. Przedstawił też zebranym wykres wskazujący wielkość wydatków na drogi i kolej w latach 1998 – 2009 (patrz zdjęcie obok).
Obrazuje on nie tylko to, jak ignoruje się w Polsce zalecenia UE, które Polska akceptowała, a które zalecają przeznaczanie 60% środków przeznaczonych na infrastrukturę na drogi, a 40% na kolej, ale daje również odpowiedź na pytanie: Skąd się wzięła obecna mizeria naszej kolei?
Uczestnicy spotkania podkreślili znaczenie linii regionalnych, szczególnie: Wrocław – Wałbrzych – Jelenia Góra oraz Legnica – Lubin – Głogów. Zwrócili uwagę na potrzebę podawania w planach do rozkładu jazdy realnych prędkości. Zainteresowanie budził m.in.: stan linii Lwówek – Jelenia Góra, Wrocław – Jelcz Laskowice, tras w Kotlinie Kłodzkiej oraz mostów w Brzegu Dolnym i Ścinawie.
   W marcu wchodzi w życie ustawa o publicznym transporcie zbiorowym, która nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek opracowania tzw. planu transportowego, czyli planu obsługi województwa transportem zbiorowym z wykorzystaniem różnych środków transportu. Prezentacja przedstawiona przez „PKP Polskie Linie Kolejowe” SA pozwala władzom regionu lepiej poznać sytuacje. Jest to okazja do zastanowienia się nad wpisywaniem kolejnych projektów do RPO. Dlatego wizyta prezesa ma być pomocna w dobrym określeniu miejsca wykorzystania środków w ramach tych Programów.
Padały ze strony przedstawicieli samorządów lokalnych pytania dotyczące konkretnych spraw, takich jak przekazywanie zbędnych składników majątku kolejowego samorządom. Zarzucano, że PKP usiłują przekazywać niektóre linie wraz z dworcami, w których mieszkają setki ludzi. Pytano, dlaczego podczas remontów linii nie remontuje się jednocześnie budynków stacyjnych i dworców, a także dociekano, co się stało z projektem „tiry na tory”.
Padały też pytania, dlaczego samorządom opłaca się przyjmowanie niektórych linii regionalnych i wznawianie po nich ruchu pociągów, a kolei, to się nie opłaca, oraz ile ładunków i pasażerów trzeba przewozić po danej linii, aby to się kolei opłacało?
Padały też, co oczywiste, pytania o rozkład jazdy i o kolej dużych prędkości, jaki jest ewentualny termin ich uruchomienia, i z jakiej strony pociągi będą wjeżdżały do Wrocławia Głównego?
   Odpowiadając prezes powiedział, że procedury przekazywania majątku samorządom zostaną uproszczone, a jeśli chodzi o opłacalność linii, to tu nie ma jednoznacznej i prostej odpowiedzi, jeśli zaś chodzi o kwestie jednoczesnego prowadzenia remontów torów i dworców, prezes Szafrański powiedział, że on też uważa, iż pieniądze na remont dworców winne iść w parze z pieniędzmi przeznaczonymi na remont linii kolejowych.
Realizację projektu „tiry na tory” blokuje stan infrastruktury kolejowej i dziś można go realizować jedynie na krótkich odcinkach linii. Prezes Szafrański powiedział, że spółce brakuje środków na obiekty inżynieryjne, których stan też jest nie najlepszy. Prezes poinformował także, że przewiduje trzykrotną aktualizację rozkładu jazdy w ciągu roku. Jeśli zaś chodzi o pociągi dużych prędkości, to w tej chwili trwa dyskusja nad tym, czy pociągi będą dojeżdżały od strony Nadodrza, czy od Brochowa, a pierwszy sugerowany termin uruchomienia tych pociągów, to najpewniej rok 2020. Ponadto prezes poinformował zebranych, że jest przygotowywane studium wykonalności dla Nadodrzanki.
Zdaniem prezesa godna uwagi jest też linia z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego. Tam wręcz były takie deklaracje gmin, że zrzucą się one na podkłady drewniane, skoro PKP nie ma na to pieniędzy. - Ta linia niestety jest dość dużym problemem, ponieważ z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego jest 33 km. Jest takie proste przeliczenie, bo kilometr nowego toru wraz z odwonieniem, to jest wydatek rzędu dwa miliony złotych. Dlatego wystarczy pomnożyć długość toru przez dwa i już wiemy mniej więcej, ile inwestycja będzie kosztowała, zakładając, że linia nie wymaga głębokiej modernizacji na przykład remontu mostów. - stwierdził prezes PKP PLK i dodał, że jego zdaniem ta linia jest również warta tego, żeby wprowadzić ją do regionalnego programu operacyjnego, chociaż już nie w tej, ale w kolejnej perspektywie budżetowej.
- Województwo Dolnośląskie jest chyba jedynym województwem w Polsce, w którym, co prawda w niewielkim zakresie, ale realizuje się inwestycje w ramach partnerstwa publiczno - prywatnego, (PPP). Polega ono na tym, że jeżeli PLK nie jest w stanie znaleźć środków na remont jakiejś bocznicy bądź linii kolejowej, to np. kopalnia na to wykłada pieniądze, a my jej za to sukcesywnie zwracamy. I mamy tutaj takie przykłady, że były uruchomione przewozy i udrożniono linię kolejową, rozbudowano m.in. stację w Piławie Górnej, bo przepustowość tej stacji była zbyt mała, żeby się w niej pociągi mogły pomieścić. – powiedział prezes.
   Spotkanie we Wrocławiu, takie wyrażano opinie, pozwoliło na poznanie wzajemnych oczekiwać zainteresowanych stron, a przedstawiciele województwa otrzymali informację, na co będzie stać PLK, a czego nie da się zrobić z powodu braku środków. Spotkanie stanowiło dobrą okazję do wymiany poglądów obu stron, a samorządy wiedzą najlepiej, które linie są im potrzebne dla obsługi transportowej województwa.
Jeśli stan infrastruktury kolejowej będzie się poprawiał, tak, aby szybkość pociągów wynosiła 70 km/h, to będziemy zamawiali pociągi - deklarowali przedstawiciele samorządu. Przedstawiciel samorządu jeleniogórskiego mówił, że linia Jelenia Góra – Lubań – Węgliniec otwiera nową szansę regionu Jeleniej Góry, ponieważ umożliwia dojazd do linii E 30 należącej do III Paneuropejskiego Korytarza Transportowego łączącego Drezno – Wrocław – Kraków – Kijów, co daje szansę mieszkańcom tego regionu na szybszy i sprawniejszy dojazd do niektórych ośrodków miejskich w kraju, w tym do Warszawy.
Kończąc prezes Szafrański powiedział, że efektem spotkania będzie jeszcze lepsza niż dotychczas współpraca z władzami województwa, która przyniesie wymierne korzyści dla mieszkańców Województwa Dolnośląskiego.
Zygmunt Sobolewski
fot. Z.Sobolewski/SolkolArt, PKP PLK


  Komentarze 2
~Mieszkańcy Lubina piszmy do tych urzedasow bo maja nas w du..e 2013-11-17 11:56:29
Nie wstyd wam urzędasy z Urzędu marszałkowskiego ze linia 289 z Legnicy do Lubina dalej czeka na remont a KGHM płaci podatek od miedzi i srebra i doprosić sie miasto Lubin i KGHM nie moze wezcie sie do tego remontu my i tak łatwo tego nie odpuści wam!!
~Robert z Lubina 2013-05-21 18:30:45
Plk zróbcie ten remonty linii 289 !!!! Legnica Lubin wstyd dla Kolejii !!! Wstyd Dla Pana panie Siemieniec i Panie Nowak Lubin bogate miasto odcinać od Kolejii i zwalać wszystko na Ochronę Środowiska Weźcie sie do roboty pieniądze na remont są z Unii!!! ludzie z Lubina obudźcie się i piszcie i nagłaśniajcie o linii kolejowej bo padnie jak nic nie zrobią bo maja Lubin gdzieś patrzą kto ma większe lobby .zaraz wymyślają ze drzewa stoją obok linii i trzeba je przesadzić parodia !!!! Te Plk
~gobo2013-05-08 12:48:10
A kiedy doczekamy się elektryfikacji odcinka Zgorzelec-Węgliniec?
~Tomnord152013-04-18 21:16:07
A co z całą linią Wrocław-Międzylesie? Przecież miała być modernizowana do prędkości 120 km/h w ramach FS. Ta linia w końcu jest jedynym bezpośrednim połączeniem Wrocławia z Pragą. A jej potencjał bez modernizacji nie będzie wykorzystany. W końcu linia jest korytarzem AGTC a ta umowa do czegoś zobowiązuje.
~bob2013-02-14 13:14:05
wkoncu wezcie sie do roboty !!!!! Co z linia 289 legnica lubin !!!!!!! obiecywaliscie remont !!!!! i dupa!!!! zwincie interes i bedzie ok aby nie było nic plk komuna !!!!! nie zależy wam na remoncie linii 289 !!!!!!!
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.