"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 19 grudnia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Dariusz, Urban, Gabriela
 
Koniec remontu Dworca Wrocław Główny
   Po przeszło dwóch latach, a dokładniej po 780 dniach, Wrocław Główny został 1 czerwca 2012 roku otwarty dla podróżnych, i tym samym kończą się utrudnienia, na które byli oni narażeni przez ten okres.
   Jednak piątkowe otwarcie wcale nie znaczy, że wszystkie roboty na dworcu już zostały ukończone, bo według inwestora ich zakończenie przewidziane jest na koniec lipca. Trwają jeszcze prace na pierwszym piętrze budynku i w parkingu. Trwały też prace w innych pomieszczeniach dworca, a także uwijano się przy montażu taśm przewożących ciężki bagaż na perony z tunelu głównego, ruchomych schodów, wind, bo nie wszystkie one jeszcze działały w sobotę, 2 czerwca, dzień po otwarciu dworca.
Wciąż nie udało się jeszcze uruchomić wszystkich tablic informacyjnych wyświetlających informację o odjeżdżających pociągach na peronach. Niestety, w holu na tablicach z aktualnym rozkładem jazdy, perony, z których odjeżdżają składy, są wyświetlane w ostatniej chwili. To wprowadza zamieszanie i irytowało podróżnych.
Narzekali oni, a szczególnie ci starsi, że litery na tablicach są za małe i każdy, kto ma kłopoty ze wzrokiem, będzie miał problem z odczytaniem informacji ukazujących się na tych tablicach. Tym bardziej, że tablice mają niebiesko tło, na którym ukazują się białe napisy, to powoduje, że one się zlewają i dla ludzi o słabym wzroku są nie do odczytania. Niektórzy z moich rozmówców przywoływali dawny pragotron, który był umieszczony nad wejściem do tunelu głównego, na którym litery i cyfry były większe, i były koloru białego, tło zaś było koloru czarnego, był, więc kontrast.
   Prace remontowe na dworcu rozpoczęły się w kwietniu 2010 roku, w wyniku których Wrocław Główny zmienił się i wyładniał, bo co do tego nie ma wątpliwości, ale o tym, „ale” nieco dalej…
Dworzec stał się bardziej funkcjonalny i przyjazny dla podróżnych, zabudowano schody ruchome na perony, które znajduję się w tunelu miejskim, między ulicami Piłsudskiego i Suchą, zaś przy wejściach na perony z tunelu głównego znajdują się taśmociągi bagażowe, którymi będzie przemieszczany większy bagaż podróżnych.
Z tunelu głównego będzie można też będzie wjechać na perony windami.
   Teraz wrócę, do „ale”, o którym było wyżej. Otóż przed rozpoczęciem remontu i w czasie jego trwania przedstawiciele inwestora, wykonawcy i nadzoru konserwatorskiego zapewniali, że w ramach Projektu POIiS nastąpi „Odtworzenie Zabytkowego Historycznego Kompleksu Dworca Główny z przebudową kolejowej infrastruktury technicznej”. Można, więc było przyjąć, że skoro ma to być odtworzenie historycznego kompleksu Dworca, to zostanie zachowany nie tylko wygląd architektoniczny dworca, ale również przyległy do niego hol, a także inne elementy charakterystyczne dla tego obiektu, chociażby kute metalowe balustrady wokół wejść na perony z tunelu głównego.
Tymczasem w ich miejsce wbudowano balustrady z taflami szklanymi. Takie to jakieś pseudonowoczesne, bo szkło w tym miejscu pasuje do nowego Dworca w Poznaniu, czy na berlińskim Hauptbahnhofie, nie na wrocławskim głównym. Natomiast takie same balustrady pozostawiono wokół wejść na perony z tunelu bocznego.
   Jednak najbardziej niepokojące jest to, że perspektywę holu zeszpecono kładkami w jego obu skrzydłach, prowadzącymi do galerii handlowej na pierwszym piętrze, a także ruchomymi schodami z holu na kładki. Zlikwidowano przy obu skrzydłach dworca schody, którymi wchodziło się do bocznych wejść prowadzącymi do holu.
Przypomnę, że w przejściu w skrzydle zachodnim dworca znajdował się Kolejowy Komisariat Policji, a także kultowe, i znane w całym kraju, Kino Dworcowe.
Krytykowano ustawione w holu z czarnego kamienia ławki, przypominające, jak to oceniła większość moich młodych i tych starszych rozmówców, płyty nagrobne, zaś przed dworcem ustawiono drewniane ławki, przypominające kształtem te, które przez dziesiątki lat znajdowały się w holu dworca. Według zasłyszanych opinii, należało jest ustawić odwrotnie, kamienne przed dworcem, a w holu drewniane.
Bardzo źle oceniono posadzki w głównym wejściu, holu i tunelu głównym. Fakt, że ułożono je z płyt szkliście wypolerowanych już dziś sprawia, że buty ślizgają się po nich, a będzie gorzej w zimie, kiedy podróżni wniosą z obuwiem trochę śniegu, wówczas będzie niebezpiecznie. Posadzki poniemieckie były antypoślizgowe. Ci starsi podróżni i goście, którzy przyszli by zobaczyć efekt prac modernizacyjnych, też o tym przypominali.
   Jednak najgorzej oceniano kładki w holu, które według większości opinii pasują tu, jak kwiatek do kożucha. Przecież, mówiono, można było je zlokalizować w innym miejscu, by nie popsuć perspektywy holu. Oczywiście nie wszyscy tak je oceniali, ci młodsi mówili coś o nowoczesności, ale byli oni w zdecydowanej mniejszości.
W rozmowach często padało stwierdzenie, że kolej bardziej zadbała o komercję, bo nie tylko całe piętro dworca zostało przeznaczone na działalność handlowa, ale również dawny boczny tunel poprzedzielano ścianki działowymi, by wygospodarować dodatkowe powierzchnie na ten cel. Podobnie dużą część powierzchni przeznaczono na punkty handlowo - usługowe.
   W sumie chwalono wykonawcę robót, ganiono służbę ochrony zabytków, która prowadziła nadzór konserwatorski, zaś o inwestorze mówiono, że właśnie komercja ponad wszystko, pozbawiła go zdroworozsądkowego myślenia, i że Wilhelm Grapow miał więcej wyobraźni, bo projektował dworzec z myślą o jego funkcji służebnej, przede wszystkim wobec pasażera, a obecni właściciele dworca najchętniej zamieniliby go w bazar.
Moi rozmówcy winili za ten stan rzeczy projektantów, inspektorów nadzoru, właściciela dworca, nadzór konserwatorski, natomiast chwalono wykonawcę robót, bo realizował to, co było w projekcie, którego wcześniej nikt nie sprawdził.
Osobiście wydaje mi się, że błędem była zmiana lokalizacji toalet w obu skrzydłach dworca, których jest w tej chwili mniej i są rozrzucone w kilku miejscach, i to wcale nie znaczy, jak to próbowała mi imputować jedna z przedstawicielek PKP, że chciałbym, aby w każdym kątku była toaleta, ponieważ w moim przekonaniu winne one być zlokalizowane - i w odpowiedniej pojemności, podobnie jak to było kiedyś przed remontem - w dwóch miejscach, chociaż ja pamiętam lata, kiedy na Głównym było ich więcej, bo znajdowały się one również na każdym peronie.
   Obecny na otwarciu dworca Wojewoda Dolnośląski, Marek Skorupa, powiedział: - Do piątku tylko ciśnienie mi rosło, ale teraz mogę się uspokoić. Jestem pod wielkim wrażeniem. Tak, jak zapowiadaliśmy przed dwoma miesiącami, część komunikacyjna i estetyczna dworca jest gotowa. Ostateczny wygląd dworca przerasta moją wyobraźnię. W końcu jesteśmy przygotowani na Euro. Udało się coś, w co wielu nie wierzyło.
Wojewoda dziękował wykonawcom prac, które były realizowane na dworcu.
   W dniu otwarcia na dworcu czynnych było dziesięć kas biletowych spółek „PKP Intercity”, „Przewozów Regionalnych” i „Kolei Dolnośląskich”, punkty informacji dla podróżnych, również informacji turystycznej, dwa punkty gastronomiczne, jedno stoisko z prasą, zostały ustawione automaty z napojami i przekąskami, bankomaty, zaś przy ulicy Suchej stanęły dwa kontenery z małą gastronomią.
Na dachu dworca znajdują się kolektory słoneczne służące do podgrzewania wody w budynku.
   We wschodnim skrzydle, jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012, miały być uruchomione informacja kolejowa, centra obsługi klienta i poczekalnię VIP. Nad odkrytymi w czasie remontu i odrestaurowanymi secesyjnymi drewnianymi ramami, umieszczono jedną z pamiątek po PRL-u: neon „Kasy biletowe”. Szkoda, że nie odtworzono zadaszenia nad głównym wejściem, które jeszcze tu było widoczne w roku 1945, a później zostało zlikwidowane.
   W dniu otwarcia nie był jeszcze czynny podziemny parking przewidziany na 217 samochodów, do którego prowadzą dwa wjazdy: od ulicy Peronowej (tylko wjazd), i Piłsudskiego (wjazd i wyjazd).
   Nowym elementem kompleksu dworcowego jest dworzec nocny, w którym zostaną zlokalizowane kasy biletowe, poczekalnia i informacja dla podróżnych.
Zmienił się również całkowicie plac przed dworcem, na którym znajdują się na wysokości obu skrzydeł dworca dwie fontanny, na placu znajdują się „wyspy zieleni” podzielone deptakami, na których znajdują się ławki i kosze, posadzono nowe drzewa, również w miejscu, gdzie wycięto stary, zabytkowy akacjowiec afrykański.
Nad bezpieczeństwem pasażerów będzie czuwało 250 kamer stałych i obrotowych, na które podgląd będzie miała ochrona dworca, Policja i funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei.
   Jedno jest pewne, wrocławski Dworzec Główny po remoncie prezentuje się elegancko i efektownie, mimo pewnych zastrzeżeń, o który była mowa wyżej. Jednak na ocenę końcowego efektu prac trzeba będzie jeszcze, jak zapowiadają inwestor i wykonawca, poczekać do końca lipca.
   I na koniec ciekawostka. Na dworzec zawędrowały cztery Wrocławskie Krasnale, dwa są na placu przed dworcem, inny biegnie z walizką w holu, a jeszcze inny jest już na peronie.
Zygmunt Sobolewski
fot.Z.Sobolewski/SolkolArt


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.