"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Poniedziałek, 24 lipieca 2017 r.
Imieniny obchodzą: Kinga, Krystyna, Olga
 
Parowozem Ty42-24 po linii nr 181 Oleśnica – Syców
   Relacjonując Galę Parowozów w Jaworzynie Śląskiej oraz przebieg uroczystości rocznicowych zorganizowanych we Wrocławiu z okazji XXXIII Rocznicy Protestu Głodowego Kolejarzy, pisałem o tym, z jakim zainteresowaniem cieszył się i w Jaworzynie Śląskiej, i we Wrocławiu - bo to we Wrocławiu został poświęcony przez abp Józefa Kupnego, Metropolitę Wrocławskiego - parowóz Ty42-24, z pietyzmem i dużym nakładem sił, czasu oraz kosztów wyremontowany staraniem członków Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenów w Pyskowicach (TOZKiOS).
Okazuje się, że Ty42 miał na Dolnym Śląsku wzięcie niczym primadonna lub gwiazda filmowa, a jego pobyt nie ograniczył się do udziału tylko we wspomnianych wyżej wydarzeniach.
   W dniach 4 - 6 października 2013 r. skład pociągów, zestawiony z historycznych wagonów będących własnością Klubu Sympatyków Kolejnictwa (KSK) we Wrocławiu oraz parowozu Ty42-24, wystąpił na planie filmu fabularnego pod tytułem „Feniks”. Jego akcja dzieje się w 1946 roku na terenie wschodnich Niemiec. Sceny z pociągiem były realizowane na stacji Wrocław Nadodrze oraz Sobótka.
   W ramach projektu, pod wspólną nazwą „Październik na Nadodrzu”, cyklu imprez, których organizatorem było Muzeum Miejskie Wrocławia, Koło Przewodników Miejskich wrocławskiego oddziału PTTK, zaś partnerami byli Infopunkt Łokietka i oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej Festung Breslau, dla miłośników kolei przygotowywana została nie lada gratka, bowiem w dniach 5, 10, 11, 12, 19 października można było odbyć podróż pociągiem na trasie Wrocław Nadodrze – Wrocław Sołtysowice.
Warto też dodać, że w ramach tego Projektu odbyły się wystawy, projekcje filmów, wspomnienia i rekonstrukcje historyczne.
   Wszystko rozpoczęło się 4 października w Ratuszu, gdzie została otwarta wystawa „Przedmieście Odrzańskie we Wrocławiu”.
Nadodrze było tą dzielnicą, która przy niewielkich zniszczeniach wojennych, stawała się pierwsza zaludnioną dzielnicą Wrocławia. To tu, na Dworzec Wrocław Nadodrze, przejeżdżali z centralnej Polski kolejarze delegowani do zagospodarowania i uruchomienia kolei na Dolnym Śląsku po zniszczeniach wojennych.
   Honorowy patronat nad imprezą sprawował Prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz oraz PKP PLK SA, a współpracowali: Spółka PKP Intercity, KSK Wrocław, TOZKiOS Pyskowice, oraz Majkoltrans sp. z o.o.
Wśród pasażerów pociągu była Grupa Rekonstrukcji Historycznej Festung Breslau. Jej członkowie przywołali wydarzenia z przyjazdu w maju 1945 roku do Wrocławia Bolesława Drobnera – pierwszego polskiego prezydenta Wrocławia.
Nie muszę dodawać, że przejazdy historycznym pociągiem cieszyły się dużym zainteresowaniem, nie tylko dorosłych mieszkańców Wrocławia, bo wśród pasażerów przeważali młodzi i najmłodsi jego mieszkańcy.
   Na zakończenie wizyty parowozu Ty42-24 we Wrocławiu, z inicjatywy Oleśnickiego Stowarzyszenia Miłośników Techniki Olsensium, z okazji 100-lecia ZNTK Oleśnica, został zorganizowany przejazd pociągu na trasie: Wrocław Główny – Oleśnica – Syców.
Odcinek Oleśnica – Syców – Kępno jest częścią nieczynnej od roku 2002 linii kolejowej nr 181 Oleśnica – Herby Nowe.
Jest to więc odcinek linii, o którym mówili autorzy referatów, którzy reprezentowali przewoźników i spedytorów, podczas II Konferencji Naukowej Techniczne Wyzwania Logistyki Surowców Skalnych, zorganizowanej w Międzynarodowej Wyższej Szkole Logistyki i Transportu we Wrocławiu, z której relację można znaleźć w tym numerze „Wolnej Drogi”.
   Pociąg kursował według rozkładu jazdy i był zestawiony z dwóch wagonów pasażerskich oraz z czterech wagonów towarowych Klubu Sympatyków Kolei.
Jak wielu kolej ma sympatyków, widać to było na stacji w Oleśnicy, a także na stacjach, przez które przejeżdżał pociąg, a także w Sycowie, do którego pociąg przyjechał zapełniony sympatykami kolei po brzego.
   Duże zainteresowanie jazdą pociągu wiąże się z oczekiwaniem i nadzieją mieszkańców okolicznych gmin na ponowne uruchomienie tego odcinka linii, tym bardziej, że jest to odcinek w dobrym stanie technicznym.
   Dodam, że to oczekiwanie jest zbieżne z oczekiwaniem przewoźników kolejowych, bo dziś, aby wywieźć chociażby surowieć skalny z terenu Dolnego Śląska, muszą go wozić okrężnymi drogami.
Marzą też o tym członkowie Stowarzyszenia Olsensium, którzy chcąc zwrócić uwagę na konieczność uruchomienia odcinka linii nr 181, zainicjowali przejazd pociągu specjalnego w dniu 26 października do Sycowa i z powrotem.
Aby taki przejazd mógł się odbyć, na kilka dni przed jego przejazdem członkom Stowarzyszenia udało się oczyścić linię, usuwając samosiewki drzew rosnących w torze, tak aby przejazd pociągu z Oleśnicy do Sycowa był możliwy.
   Jednak widok mijanych budowli inżynieryjnych, budynków stacji i przystanków osobowych, sprawiał przygnębiające wrażenie.
Krzysztof Jakubina, maszynista parowozu i członek Stowarzyszenia z Pyskowic, nie krył smutku widząc opłakany stan linii, bo - jak powiedział: - Kiedyś przed zamknięciem tej linii prowadziłem po niej pociągi, pamiętam zadbane budynki, perony tory stacyjne, urządzenia srk na przejazdach kolejowych i stacjach. A dziś linia, to ruina, a mogłaby służyć mieszkańcom gmin, przez które przebiega.
   Od siebie dodam, że stan budowli jest, mówiąc oględnie, w nienajlepszym stanie również w samej Oleśnicy, a także na stacjach między Oleśnicą i Wrocławiem.
Ponieważ pociąg wracał do Wrocławia już po zapadnięciu zmroku, mijaliśmy ciemne i pozamykane albo zabite na głucho budynki stacyjne i poczekalnie, zaś w Oleśnicy można było wyczytać, że …poczekalnia jest czynną w godzinach pracy kas.
   A przecież był czas, długi czas, kiedy Oleśnica była ważnym i znaczącym węzłem kolejowym i od przeszło 100 lat jest związana z kolejnictwem. Pierwsza linia kolejowa powstała tu w 1868 roku.
   Członkowie Stowarzyszenia Olsensium są przekonani, że linię Oleśnica - Kępno da się uratować, podobne przekonanie mają również członkowie i Klubu Sympatyków Kolei z Wrocławia, a także przewoźnicy.
W tym celu Olsensium podejmuje dyskusję, również ze Starostwem Oleśnickim, na temat przyjęcia tej linii, bo wystarczy uzupełnić około 200 metrów skradzionych szyn za Sycowem, uzupełnić śruby łubkowe i stopowe, ustawić krzyże św. Andrzeja na przejazdach, aby na linię powróciły pociągi.
   Jest więc rzeczą oczywistą, że zamierzenia i plany Stowarzyszenia winne zyskać wsparcie na różnych szczeblach, począwszy od gmin, ich mieszkańców oraz władz wojewódzkich, leży to, bowiem w dobrze pojętym interesie wszystkich.
Myślę też, że organizując przejazd pociągu z parowozem Ty42 na czole przyczynił się do pozyskania wielu zwolenników, przede wszystkim wśród młodych, którzy chcieliby wznowienia ruchu pociągów na odcinki linii nr 181 Oleśnica – Kępno.
   Parowóz Ty42 24 z braćmi Jakobina i Panią Marią, żoną jednego z nich na pokładzie, 27 października, poprzez Brzeg – Nysę – Nowy Świętów – Głuchołazy, powrócił do macierzystej parowozowni w Pyskowicach.
Zygmunt Sobolewski
fot.Z.Sobolewski/SolkolArt


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.