"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Czwartek, 27 listopada 2014 r.
Imieniny obchodzą: Ksenia, Walerian, Franciszek
 
Marszałek województwa poparł związkowców
O skomplikowanej sytuacji w Kujawsko-Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych mówi Waldemar Bogatkowski, przewodniczący MOZ Infrastruktury i Transportu NSZZ „Solidarność”.

Co dalej?

Dnia 27 grudnia 2013 roku, podczas burzliwego i długo trwającego spotkania organizacji związkowych z Zastępcą Dyrektora Kujawsko – Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy Panem Ryszardem Cybulskim, udało się spisać porozumienie o nie stosowaniu wobec pracowników jakichkolwiek wypowiedzeń z pracy do 31 stycznia 2014 roku. Bezterminowy strajk w Zakładzie, a od 01 stycznia w Kujawsko – Pomorski Oddziale z siedzibą w Bydgoszczy, został oddalony.
Co dalej po 31 stycznia 2014 roku? No właśnie, co dalej z pracownikami i funkcjonowaniem nowo powołanego Oddziału – powolne podrzynanie gardeł poszczególnym pracownikom, czy też masowa egzekucja około 200 pracowników i docelowa rzeź, czyli zniszczenie całego Oddziału Kujawsko – Pomorskiego. Czy też może rozwiązanie (432 zatrudnionych z możliwością podwyższenia stanu zatrudnienia) przyjęte Uchwałą przez Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników i Radę Nadzorczą PR przy powoływaniu od 1 stycznia 2014 roku Oddziałów?

Priorytety
Sprawą absolutnie priorytetową dla całego Oddziału jest rozwój i funkcjonowanie Sekcji Utrzymania Toruń Kluczyki. Pełne wykorzystanie tej Sekcji w jej mocach przerobowych świadczenia usług na rzecz podmiotów gospodarczych - zewnętrznych. Chodzi tu nie tylko o zbilansowanie kosztów funkcjonowania Oddziału, ale także o maksymalny możliwy do uzyskania zysk, po to, by tworzyć nowe miejsca pracy, a nie produkować bezrobotnych.
Niestety obecnie ta Sekcja poniosła największe straty w zasobach pracowników, fachowców i specjalistów, którzy gwarantowali wysoki poziom bezpieczeństwa taboru kolejowego. Zwolnienia, które dotknęły pracowników tej Sekcji, są na tyle nie zrozumiałe, że wręcz szokujące.
Nie boję się stwierdzić, że moim zdaniem niewycofanie wypowiedzeń, które mogły być zgodnie z ustaleniami z poprzednim, odwołanym Dyrektorem Waldemarem Bachmatiukiem, wycofane, to wręcz działania terrorystyczne, mogące stworzyć możliwość zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego, życia i zdrowia pasażerów oraz pozostałych w pracy pracowników Sekcji.
Kiedyś obowiązkiem każdego kolejarza była dbałość o zachowanie najwyższego poziomu bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Dzisiaj można tylko o tym przeczytać w starych przepisach, bowiem odpowiedzialni za to decydenci (władze kolejowe), sprytnie obciążają jedynie pracowników bezpośrednio wykonujących odpowiedzialne czynności.
Szukanie winnych trwa w ustawicznym cyklu, a winny jest jak zawsze pracownik, nieważne, czy maszynista, dyżurny ruchu, obsługi pociągu, czy też zaplecza technicznego – warsztatów, rewident, ustawiacz, manewrowy. Wymieniłem tu wykaz stanowisk najczęściej oskarżanych pracowników na kolei.
Pytam, a gdzie ci, co sprawują nadzór? Czym się zajmują? Przygotowaniem kolejnych zwolnień? Czy może dodatkowymi obciążeniami dla łączenia stanowisk pracy, by wykorzystać pracownika do granic możliwości? Czyżby nie mieli świadomości, że w ten sposób mogą pośrednio przyczynić się do zagrożenia bezpieczeństwa ruchu kolejowego?

Czy pomogą?

Od momentu, jak służby użyteczności publicznej traktuje się, jak przedsiębiorstwa, które powinny przynosić dochód, stan bezpieczeństwa ruchu kolejowego ciągle obniża się i boję się, że niedługo dojdzie do samego dna, bo jest ono bardzo blisko. W miesiącu styczniu tego roku, mam taką nadzieję, że jednak naszemu Oddziałowi Kujawsko – Pomorskiemu pomogą i zaangażują się w rozwiązanie problemu władze województwa, samorządu Kujawsko – Pomorskiego oraz nie ukrywam - nowej Pani wicepremier i minister infrastruktury - Elżbiety Bieńkowskiej.

Marszałek poparł związkowców
Czy będzie możliwe dalsze porozumienie o odroczeniu bezterminowego strajku? Na to pytanie mogę odpowiedzieć uczciwie i zapewne za wszystkich pracowników. Na pewno takie porozumienie jest możliwe. Pytanie tylko, czy pracodawca, w naszym przypadku nowy od 1 stycznia br. Dyrektor Oddziału Kujawsko – Pomorskiego w Bydgoszczy, nie zakwestionuje liczby 432 pracowników przyjętej Uchwałą na Nadzwyczajnych Zebraniu Wspólników oraz Rady Nadzorczej „Przewozów Regionalnych” przy powoływaniu Oddziałów, jako minimum, z możliwością jej wzrostu, uzależnioną poprzez pozyskanie umów na świadczenie usług na rzecz podmiotów gospodarczych przez Sekcję Utrzymania Toruń Kluczyki? Tego niestety na dzień dzisiejszy nie wiem.
Spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim z Marszałkiem Panem Piotrem Całbeckim w Toruniu 23 grudnia 2013 roku, w którym uczestniczył Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce - Leszek Miętek, Przewodniczący ZZM w Toruniu Jarosław Sromała oraz moja skromna osoba, można podsumować, jako wspólne omówienie zagrożeń dla pracowników i Zakładu, nie tylko dla organizacji związkowych, ale również dla władz samorządowych.
Marszałek Województwa, co jest bardzo istotne, poparł związkowców i nie krył swego oburzenia dla kolejnej możliwości redukcji zatrudnienia w Kujawsko – Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych w Bydgoszczy.

Ulgi
Pan Ryszard Kuć
Prezes Zarządu – Dyrektor Generalny
Spółki „Przewozy Regionalne”

   W związku z brakiem decyzji o respektowaniu ulg przejazdowych we wszystkich pociągach spółki „Przewozy Regionalne” zasygnalizowanych pismem związków zawodowych  z dnia 09.12.2013 r. informujemy, że nie rozwiązanie problemu realizacji zasad ulg przejazdowych w pociągach spółki „Przewozy Regionalne” uruchamianych jako pociągi „stykowe” na odcinkach linii kolejowych obsługiwanych przez spółkę Arriva w województwie kujawsko-pomorskim w terminie do 10.01.2014 r. zostanie przez nas uznane, jako zerwanie ustaleń protokołu sporu zbiorowego z dnia 23.09.2013 r. skutkujące odwieszeniem sporu zbiorowego.
   Związki zawodowe informują, że w przypadku odwieszenia sporu zbiorowego w konsekwencji zerwanych ustaleń przez stronę pracodawcy skorzystamy z prawa do przeprowadzenia strajku.
Warszawa, 7 stycznia 2014 r.



Identyczne pismo otrzymał również Pan Piotr Ciżkowicz - Członek Zarządu PKP SA, Pełnomocnik Spółek Grupy PKP w sporze zbiorowym.

Notował Aleksander Wiśniewski
fot.SolkolArt



  Komentarze 2
~Pasażer2014-01-17 19:02:34
Brak słów aby sytuację w tym zakładzie opisać. Każdy kto przyczynia się zagrożenia ruchu kolejowego to bandyta Panie Przewodniczący i terrorysta w jednym. Trzeba wytępić jak najszybciej takie elementy, a kolejarze muszą się czuć gospodarzami i jednocześnie odpowiedzialnymi za ruch kolejowy, popieram wasze działania i proszę o pilnowanie bezpieczeństwa ruchu w szczególności.
~Obserwator2014-01-14 17:38:16
Teraz Panie Przewodniczący cofnąć już się nie można, bo tylko przepaść z tyłu. Myślę, że bezpieczeństwo jest w obecnej chwili zagrożone przez wyniki finansowe, ale zgadzam się z tezą, że Ci którzy je ignorują to terroryści kolejowi zagrożający ruchowi kolejowemu w całym kraju.
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.