"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Wtorek, 22 stycznia 2019 r.
Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor
 
Kolej na muzykę… - Art Of Illusion
Jak twierdzi Paulo Coelho – nic na świecie nie jest dziełem przypadku. A jednak zupełnie przypadkowo dowiedziałem się o rewelacyjnym występie zespołu Art Of Illusion, który poprzedził pod koniec ubiegłego roku koncert Riverside na toruńskich Jordankach. Grupę tworzą: Filip Wiśniewski – gitara, Paweł Łapuć – fortepian, instrumenty klawiszowe, Kamil Kluczyński - perkusja, Mateusz Wiśniewski – gitara basowa, Marcin Walczak – śpiew.
Nazwa zespołu niewiele mi mówiła. Okazało się, że jest to grupa muzyków z Bydgoszczy, którzy grają ze sobą od 2003 roku, lecz jak dotąd dorobili się zaledwie jednej płyty, wydanej w 2014 roku.
Po rekomendacji kolegi, który był na owym koncercie, zaryzykowałem i kupiłem ją. No i stało się. Round Square of The Triangle urzeka od pierwszych dźwięków. Zespół pracował nad nią osiem lat, choć kompozycje powstały dość szybko. Tytułowy, trudny do wyobrażenia splot trójkąta z kwadraturą koła w jakiś sposób odzwierciedla drogę, jaką musieli pokonać, doprowadzając do jej wydania. Poszczególne elementy rejestrowane były w różnych studiach w dużych odstępach czasu. Muzycy podkreślają wielką zasługę Patryka Żukowskiego, producenta albumu, któremu wszystkie te fragmenty udało się zgrabnie połączyć w intrygującą całość.
Członkowie zespołu przyznają się do inspiracji wieloma nurtami muzycznymi. Wspólne są podstawy, czyli dokonania klasycznych grup artrockowych z lat siedemdziesiątych oraz nieco mocniejsze brzmienia hard bądź heavymetalowe. Muzycy starają się te inspiracje zawrzeć w swej twórczości. W efekcie powstał unikalny styl, który trudno porównać z jakimkolwiek znanym.
Na płycie przeważają kompozycje instrumentalne, choć nie taki był pierwotny zamysł zespołu. Jak twierdzi Filip Wiśniewski, współzałożyciel grupy, utwory powstawały z myślą o wokalu w konkretnych miejscach, jednak życie brutalnie zweryfikowało plany zespołu. Przyszedł nawet moment desperacji, gdy muzycy chcieli wydać płytę jako dzieło wyłącznie instrumentalne. Wreszcie pojawił się wokalista, który gościnnie zaśpiewał w trzech utworach. Dziś jest już pełnoprawnym członkiem zespołu.
Art Of Illusion, czyli sztuka iluzji, to umiejętność odwrócenia uwagi odbiorcy tak, by za moment zaskoczyć go czymś nioczekiwanym. I taka właśnie jest muzyka zawarta na płycie. Składa się z wielu elementów, bogato zaaranżowanych, zróżnicowanych kolorystycznie i dynamicznie.
Muzycy, choć nie brak im skromności, są prawdziwymi wirtuozami swych instrumentów. Przekłada się to na wysmakowane partie gitar i intrygujące fortepianowe pasaże. Nad całością czuwa nieźle brzmiąca sekcja rytmiczna z mocną perkusją. W kompozycji For Her pojawia się gościnnie flet porzeczny, na którym zagrała Emilia Mielewczyk, nadając jej ulotny, nieco barokowy charakter.
Oszczędny śpiew Marcina Walczaka, nie pretendując do pierwszoplanowej roli, doskonale wtapia się w klimat muzyki. Mimo niewątpliwych umiejętności, chyba właśnie ta cecha wokalisty doskonale sprawdza się w utworach Art Of Illusion. Muzyka skrzy się mnogością pomysłów, w wielu miejscach potrafi słuchacza zachwycić, całość jednak jest dość spójna.
Przyznam, że nie jestem wybitnym znawcą rocka progresywnego, a większość współczesnych zespołów spod tego znaku brzmi dla mnie podobnie. Odnoszę wrażenie, że styl ten zaczyna pożerać własny ogon, będąc jedynie popisem możliwości instrumentalistów. Na tym tle Round Square of The Triangle bydgoskich muzyków zdecydowanie wyróżnia się. Tematy zapadają w pamięć dowodząc, że twórcom nie brak inwencji melodycznej. Całość brzmi szczerze i dowodzi świetnego zgrania zespołu. Wręcz słychać, że wspólne występy sprawiają im autentyczną radość. Płyta trwa nieco ponad godzinę, budzi jednak niedosyt. W ostatnich kilku latach podobnie duże wrażenie wywarła na mnie jedynie muzyka szczecińskiej formacji Lebowski, zawarta na płycie Cinematic (z utęsknieniem czekam na ich kolejne nagrania).
Muzycy Art Of Illusion zawiesili sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Niełatwo będzie ją przebić. Zespół intensywnie pracuje nad nowym krążkiem, zapowiadając jego premierę na jesień. Zgodnie z zapowiedziami, we wszystkich nagraniach pojawi się wokal Marcina Walczaka. Obawiam się jedynie, czy nie wpłynie to na ogólny odbiór ich muzyki, bowiem dali się poznać jako autorzy dopracowanych utworów instrumentalnych. Jednak płytą Round Square of The Triangle zapracowali sobie na duży kredyt zaufania. Stąd też jestem przekonany że krąg słuchaczy zafascynowanych Sztuką Iluzji będzie się systematycznie powiększał.
Krzysztof Wieczorek


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.