"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 24 listopada 2017 r.
Imieniny obchodzą: Flora, Jan, Roman
 
Przepaść
   Dzisiaj w felietonie będę się obficie posiłkował cytatami z wpisów znalezionych w Internecie autorstwa kobiet. Wyłącznie kobiet.
Zdaję sobie sprawę, iż w tekście mało będzie moich własnych przemyśleń i opinii, poza jedną, która na końcu. Uważam natomiast, że przywołane teksty obu pań dobitnie świadczą o głębokim podziale wśród płci pięknej zamieszkującej w naszym kraju. O wulgaryzmach nie wspomnę.
   Na wstępie cytat z fejsbukowego wpisu Manueli Gretkowskiej (wg Wikipedii: polska pisarka, felietonistka, scenarzystka filmowa i działaczka społeczna) pod znamiennym tytułem „Wydudani”:
„Dlaczego wczoraj jakiś ch… bez cycków wypowiadał się znowu za kobiety? Nie masz nawet mózgu wrzeszcząc, że przywilejem Polek jest nędzna, wcześniejsza emerytura. W przeciwieństwie do Europejek kochamy zarabiać mniej od mężczyzn. Żyć na garnuszku dzieci i zajmować się wnukami, gdy stare dziady takie jak on, opływające dostatkiem leżą zawinięte w gazetę przed telewizorem. Spieprzaj Dziadu - że zacytuję klasyka - Zamiast cycków, masz otłuszczone dobrobytem cyckory. Jesteś związkowym bonzem na usługach rządu. Nie wycieraj sobie Piotrze Dudo, przewodniczący „Solidarności” (w dużym cudzysłowie) Polkami zdradzieckiej mordy. Plaga tych Dudów. Nie wmawiaj nam tradycji debilizmu, nie szczuj na Europę. Dla ciebie i podobnych, dla patriarchalnych dziadów polskich zawodzących po kościołach kobieta jest przyrządem gospodarczym do usług domowych. Jest też narządem bosko rozrodczym wyposażonym w łono.”
Tak oto rzeczona Manuela G. zwraca się do przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”. Przyznacie Państwo, że język p. Manueli – pisarki i felietonistki – pełen jest ekspresji i dosadnych określeń. O chamstwie pisarki chyba nie muszę informować.
   A oto drugi bardzo obszerny cytat, odpowiedź na pisarskie popisy Manueli Gretkowskiej p. Anny Korona, byłej dziennikarki prasy krajowej, dziennikarki radiowej również.
„Gdyby nie madame Gretkowska nie wiedziałabym, że zamieszkuję od lat Ch…ie Niepospolitą. Uczono mnie, że ten kawałek planety nazywa się Polską i zamieszkują go rdzenni i nierdzenni osobnicy, zróżnicowani jakościowo.
Tymczasem niejaka madame MG będąca ponoć znaną literatką wprowadza sobie nowe nazewnictwo bez cienia strachu, że ją owe polskie ch… za to zhejtują na amen. Co za odwaga! No cóż, współcześni tak zwani popularni niekoniecznie są popularni dlatego, że olśniewają otoczenie rozsądkiem i wiedzą. Po prostu robią na pokaz to, co jest właśnie popularne. Czyli zdradzają, chlają, obnażają, co wyremontowane przez estetę chirurga - nie tak zawsze trzeźwego chyba... - skrobią na portalach i siebie, tatuują nawet na zadku i kokietują podobnych im abnegatów na potęgę.
No i są popularni! Potem jakiś koleś po kilku browarach nazywa ich autorytetem i reszta Ch…landczyków cieszy się, że ma kogo słuchać i ma suflera, bo samemu na życia scenie tak jakoś głupio... nie wiadomo, co myśleć... jak mówić... jak się nosić.
Madame G. wyskrobała coś tam w prozie, co przychylny krytyk nazwał literaturą, a nawet dziełem literackim i w taki sposób weszła w poczet skryb ch…landzkich.
O ile pamiętam, to chyba ona niegdyś na łamach popularnego kobiecego pisma dała się sfotografować w rozkwitłej ciąży i z całkiem odsłoniętym brzuchem. Czyn ten wprowadził ją na salony, jako Gretkowską - Gratkę i od zarania faktu madame skandalizuje dalej jak przystoi wszelkiej maści artystom, bo jaki ci to artysta, co żyje i mówi normalnie, a na dodatek używa tak pospolitego nazewnictwa! Tak więc jako ci ta starsza made in Ch…landia czuję się niekomfortowo i zdechle. Proszę mnie omijać w klasyfikacji Gratki Gretkowskiej, nie podwieszać czy podpinać pod żadne ch…, a mój kawałek podłogi w tym kraju nazywać Polską, ot tak, po prostu, od dawien dawna i bez wariacji werbalnych POLSKA.
Jestem dumna ze zmian, jakie zachodzą i one mi odpowiadają całą gębą. Wreszcie widzę Polaków w akcji, a nierozbestwioną i skumaną z demonami Tuskową Ch.…landię, w której agenci nabijali się z niepospolitej głupoty Ch…landczyków.
A jako obczytany niegdyś do bólu filolog, gustujący w literatach pokroju Prusa, odpuszczam sobie współczesną masłowszczyznę czy gretkowszczyznę. Nie zadziwia mnie ten styl, sama piszę też dobrze, a o Noble nie zabiegam, sławy w waszym gronie nie pragnę a popularność wśród Ch…landczyków mi nie jest potrzebna.”

   Przywołując powyższe cytaty chciałem wykazać jak głęboki jest podział wśród Polaków. Niemniej bliższa jest mi postawa p. Anny niż p. Manueli. Dlatego bliższa, że, mimo iż cytowana dziennikarka nie unika dosadnych określeń, nie atakuje w chamski sposób innych, a ogranicza się jedynie do mocnego skomentowania prostackiego wpisu pisarki i felietonistki Manueli Gretkowskiej.
Marian Rajewski
fot. tapeciarnia.pl


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.