"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Środa, 17 stycznia 2018 r.
Imieniny obchodzą: Marian, Jan, Antoni
 
Do 2025 roku PKP LHS planuje przeznaczyć na inwestycje 800 mln zł
„Wolna Droga” rozmawia ze Zbigniewem Tracichlebem, Prezesem Zarządu PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa Sp. z o.o.

Panie Prezesie, Spółkę PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa niektórzy nazywają małą PKP -  ma zintegrowaną strukturę kolejową, można by rzec – jak za dawnych czasów. Czy Pan także tak to postrzega?

Struktura jest podobna, faktycznie na linii szerokotorowej pełnimy zarówno rolę przewoźnika, jak i zarządcy infrastruktury. Co ważne, w wyniku wieloletnich starań na poziomie europejskim udało nam się wywalczyć potwierdzenie wyjątku w IV Pakiecie Kolejowym, który umożliwia nam dalsze łączenie tych funkcji.
To, co się zmieniło, to sposób zarządzania. Jesteśmy zupełnie inną, nowoczesną firmą, która szczegółowo analizuje potrzeby rozwojowe i realizuje inwestycje w tabor, infrastrukturę oraz pracowników. Dzięki temu od początku istnienia spółki odnotowujemy pozytywny wynik, który pozwala nam kontynuować rozwój, finansując inwestycje w pełni z własnych środków.

Podczas TRAKO ‘2017 przysłuchiwałem się ciekawej dyskusji, także z Pana udziałem, w której wskazywano wyższość kolejowych przewozów towarowych nad transportem morskim. Jak Pan to widzi ze swojej perspektywy?

Transport morski jeszcze przez wiele dziesięcioleci będzie odgrywał kluczową rolę w wymianie towarów pomiędzy kontynentami. W 2016 roku według danych Japońskiego Centrum Morskiego z Azji do Europy przewieziono na statkach 15 milionów jednostek TEU. Transport kolejowy, to zaledwie kilka procent tego wolumenu. Jest to dla nas jednak ogromna szansa do rozwoju, bo jeśli z tej rzeki towarów uszczkniemy nawet niewielką część, to dla nas oznacza ogromny impuls do rozwoju transportu intermodalnego. Z zachodnich regionów Chin czy z Iranu ładunki można przewieźć koleją nawet 2-3-krotnie szybciej niż drogą morską. Transport kolejowy jest zatem szybszy i pewniejszy.

Nie sposób w tym kontekście nie zapytać o „Nowy Jedwabny Szlak” i rolę, jaką może w tym przedsięwzięciu odegrać PKP LHS…

Działania PKP LHS wpisują się w założenia Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju w zakresie reindustrializacji. Jednym z jej elementów jest również Jedwabny Szlak, w którego budowie spółka uczestniczy. W czerwcu 2016 r. PKP LHS, jako pierwsza polska instytucja, dołączyła do międzynarodowego komitetu trasy transkaspijskiej (TMTM), która prowadzi z Chin, przez Kazachstan, Morze Kaspijskie, Azerbejdżan, Gruzję, Morze Czarne i Ukrainę do Polski. Alternatywny szlak prowadzi przez Azerbejdżan do Iranu i dalej do Indii. Wyrazem tej współpracy było podpisanie umowy o strategicznej współpracy pomiędzy polskimi a azerskimi kolejami.

A jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego wpłynie na rozwój Pańskiej firmy?

Z zainteresowaniem przyglądamy się temu projektowi, bo modernizacja infrastruktury zawsze pozytywnie wpływa na rozwój transportu i daje impuls do rozwoju gospodarczego. Ze względu na planowaną lokalizację CPK obecnie nie widzę możliwości bezpośredniego zaangażowania PKP LHS w ten projekt, chociażby ze względu na wspomniany już IV Pakiet Kolejowy, który wprowadza ograniczenia co do długości wydzielonej linii.

Panie Prezesie, głośno ostatnio o niedoborach taborowych w PKP CARGO. A jak to wygląda w LHS-ie?

Funkcjonujemy w odmiennych, specyficznych warunkach, ponieważ świadczymy tylko usługę trakcyjną, a wagony o rozstawie kół 1520 mm należą do naszych partnerów zza wschodniej granicy. Jest to dla nas optymalny model biznesowy. Modernizujemy lokomotywy, w lipcu podpisaliśmy umowę z firmą Newag na modernizację kolejnych dziesięciu lokomotyw ST44 do typu 311Da.
Jeśli chodzi o wagony, to zdarza się, że naszym partnerom brakuje taboru, zwłaszcza do przewozu kruszyw. Nie jest to jednak sytuacja krytyczna, a zwiększenie przepustowości linii, nad którą pracujemy pozwoli nam przyspieszyć obrót wagonów.

LHS, to niemal 400 km linii kolejowej. Czyli bogata i skomplikowana infrastruktura. Proszę zatem o kilka słów na temat inwestycji.

Do 2025 roku PKP LHS planuje przeznaczyć na inwestycje 800 mln zł. Środki te zostaną wykorzystane na zwiększenie przepustowości linii, w tym zwłaszcza budowę komputerowego systemu sterowania ruchem kolejowym oraz modernizację lokomotyw. Oznacza to praktycznie podwojenie inwestycji zrealizowanych w latach 2001-2016. Inwestycje te znacznie podniosą komfort pracy i bezpieczeństwo pracowników. Analizujemy również celowość i opłacalność elektryfikacji linii, która może nastąpić po 2025 roku.

Panie Prezesie, na łamach „Wolnej Drogi” Pani Jadwiga Krawczyk, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność" w PKP LHS - oceniając rozmowy z władzami spółki - stwierdziła: „Nie jest to dialog pozorowany, lecz rozmowy toczą się na warunkach partnerskich”. Pan ocenia te relacje podobnie?
Osobiście przez wiele lat kierowałem organizacją związkową, dlatego jestem przekonany, że kluczem do właściwej realizacji celów biznesowych i społecznych jest dobra współpraca pomiędzy zarządem a pracownikami reprezentowanymi przez związki zawodowe.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Mirosław Lisowski
fot. PKP LHS


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.