"SEMAFOR": podjęliśmy próbę przekazywania na łamach "Semafora" informacji i wiadomości, które mamy nadzieję zainteresują naszych czytelników; informacji których nie znajdziecie na łamach oficjalnych dzienników....

WOLNA DROGA: Choć poszukiwanie prostych rozwiązań jest osadzone głęboko w podświadomości, a nieskomplikowany obraz rzeczywistości jest wygodny, nie zmusza do choćby chwilowej zadumy, do uświadomienia prawdy o traconym wpływie na własne losy, na otaczający świat - od poszukiwania prawdy nikt nas nie zwolni.

 
Piątek, 16 listopada 2018 r.
Imieniny obchodzą: Maria, Edmund, Marek
 
Kolej na historię: Inwestycje kolejowe II RP (7) - Elektryfikacja linii kolejowych w Polsce po II WŚ (2)
Jak wspomniano w poprzednim artykule jeszcze przed wojną rozpoczęto elektryfikację linii kolejowych w Polsce. Do wybuchu wojny zelektryfikowano 149 kilometrów linii kolejowych.
Plany nakreślone już w 1926 roku przewidywały dalszą elektryfikację między innymi tras do Łodzi, Katowic i dalej na wschodnie tereny II RP. Wybuch wojny przerwał te plany.
Pamiętać też należy, że Niemcy w czasie okupacji znacznie zdewastowali te linie niszcząc zarówno tabor, jak i infrastrukturę, część - z nazwijmy to węzła warszawskiego - wywieziono do Rzeszy.
Po wojnie przystąpiono do odbudowy WWK, praktycznie natychmiast po wkroczeniu wojsk radzieckich. Na mocy układu w Poczdamie Polska przejęła linie kolejowe na Śląsku. Przykładowo na obecnym Dolnym Śląsku do 1939 roku zelektryfikowano około 380 km trakcji elektrycznej. Jest tylko jedno zastrzeżenie, zwycięska Krasnaja Armia traktowała Śląsk, jako zdobycz wojenną i wywoziła do Kraju Rad nie tylko maszyny z kopalń i hut, ale także urządzenia z trakcji elektrycznej.
Najpierw przystąpiono do odbudowy Węzła Warszawskiego. Podpisano umowę ze Szwedami, którzy dostarczali między innymi lokomotywy i urządzenia podstacji i nastawni. Następnym krokiem była elektryfikacja kolei na terenie Trójmiasta. Na początku dla ruchu pasażerskiego.
Celem ujednolicenia prac nad elektryfikacją utworzono w 1947 roku Biuro Elektryfikacji Kolei przy Ministerstwie Komunikacji. Już w 1954 roku wyruszył pierwszy pociąg elektryczny z Warszawy do Łodzi Fabrycznej. W tym samym roku „Pafawag” rozpoczął budowę elektrycznych zespołów trakcyjnych EW53.
W 1948 roku powstają plany elektryfikacji katowickiego węzła kolejowego i linii elektrycznej z Warszawy do Katowic. Także na Pomorzu miała powstać zelektryfikowana trasa Wejherowo –Pruszcz. W roku 1956 uruchomiono linię Warszawa – Łazy. Rok później pociągi dotarły już do Katowic.
W 1958 roku „Pafawag” uruchamia produkcję lokomotyw elektrycznych serii ET21, a rok później elektrycznych zespołów trakcyjnych EW 55. W tym samym roku zelektryfikowano linię kolejową łączącą Śląsk z Krakowem. Łącznie do 1955 roku oddano do użytku przeszło 400 kilometrów trakcji elektrycznej. W większości były to linie podwójnego toru.
Elektryfikacja kolei skróciła znacznie czas przejazdu pociągów pasażerskich i towarowych. Znacznie zmniejszyło się zużycie energii w porównaniu z trakcją parową.
Wspomniałem już o budowie polskich lokomotyw, ale też importowano na przykład z NRD zespoły oznaczane w Polsce jako EN 56. Elektryfikacja kolei sprzyjała też rozwojowi polskiej myśli technicznej. Na początku importowano podzespoły między innymi ze Szwecji i Wielkiej Brytanii. Później uruchomiono produkcję polską, zresztą dobrze ocenianą. Starano się też, żeby tabor był produkcji polskiej. Na przykład w 1961 roku „Pafawag” uruchamia produkcję elektrycznych zespołów trakcyjnych EN57.
Pomimo dużych trudności trzeba przyznać, że i po wojnie wykonano sporo pracy nad unowocześnieniem kolei. W latach sześćdziesiątych trwały dalsze prace nad elektryfikacją. W 1965 roku „Pafawag” wypuszcza lokomotywy uniwersalne EU07. W 1961 roku rusza linia kolejowa łącząca Gliwice z Wrocławiem.
Jak wspomniano na początku tego artykułu w 1926 roku planowano zelektryfikować linię Warszawa – Poznań, ostatecznie ukończono te prace w 1964 roku. W tym samym roku oddano do użytku linię łączącą Kraków z Przemyślem oraz Katowice – Zebrzydowice. Rok później zelektryfikowano linię Wrocław – Jelenia Góra.
Bardzo ważnym rokiem dla elektryfikacji był 1969. Zelektryfikowano magistralę węglową na trasie Śląsk – Karsznice (pamiętam uroczyste otwarcie) – Inowrocław – Bydgoszcz – Gdańsk Gdynia. Rok wcześniej połączono Lublin z Warszawa i Śląskiem.
W 1971 roku „Pafawag” opuszcza następna polska lokomotywa serii ET22. W 1970 roku zelektryfikowano trasę Poznań – Wrocław, a rok później budowa i elektryfikacja Centralnej Magistrali Kolejowej z Zawiercia do Grodziska Mazowieckiego. Zakłady Cegielskiego rozpoczynają produkcję dwuczłonowych lokomotyw elektrycznych ET 41.
Celowo nie wymieniałem wszystkich zelektryfikowanych tras, to temat morze. Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na rok 1985. Zelektryfikowano wtedy 600 kilometrów tras. Był to rekord w skali całej Europy. Obecnie mamy w Polsce zelektryfikowanych około 12.000 kilometrów, co stawia na pośrodku państw europejskich. Po częściowym zastoju w latach dziewięćdziesiątych program elektryfikacji powrócił i może to być początek „dobrej zmiany” i przywróceniu właściwej rangi polskim kolejom.
Roman Guzek
fot. wikipedia


  Komentarze 2
  Dodaj swój komentarz
~
Copyright "Wolna Droga"
[X]
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.